Wysokie ceny paliw. Polaków zapytano w sondażu o decyzję prezydenta

Dodano:
Prezydent Karol Nawrocki Źródło: PAP / Marcin Obara
Według najnowszego sondażu, jeden na trzech Polaków uważa, że prezydent Karol Nawrocki będzie odpowiedzialny za drogie paliwo.

W piątek (24 lipca) prezydent Karol Nawrocki poinformował, że skierował do Trybunału Konstytucyjnego, w trybie kontroli prewencyjnej, ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych ze zbycia paliw ciekłych w okresie od marca do grudnia 2026 r.

Szacowane na 4 mld zł wpływy z tego podatku miały posłużyć sfinansowaniu rządowego programu CPN (Ceny Paliwa Niżej), który działał od marca do końca czerwca i obejmował niższy podatek VAT oraz akcyzę. Maksymalne ceny paliw ustalał w tym okresie minister energii.

W poniedziałek (27 lipca) premier Donald Tusk zapowiedział możliwość ponownego wprowadzenia regulowanych cen paliw na czas powrotów z wakacji. Wcześniej skrytykował prezydenta za niepodpisanie ustawy o nadmiarowych zyskach firm paliwowych. Zdaniem szefa rządu Nawrocki podjął "szokującą decyzję", o której Polacy powinni pamiętać przy dystrybutorach.

Podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych skierowany do TK. Co o decyzji prezydenta sądzą Polacy?

Ankietowanym przez SW Research zadano pytanie, "czy prezydent, kierując do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych (windfall tax), będzie ponosić odpowiedzialność za wysokie ceny paliw?".

Odpowiedzi "tak" udzieliło 36 proc. badanych, natomiast 23,9 proc. odpowiedziało "nie". Zdania w tej sprawie nie ma 18,7 proc. respondentów, podczas gdy 21,3 proc. w ogóle o niej nie słyszało – podaje "Rzeczpospolita", która zleciła sondaż.

Badanie zostało przeprowadzone wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 28-29 lipca 2026 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy.

Źródło: DoRzeczy.pl / rp.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...